Áĺëűĺ ŕçčŕňű Ďđčáŕéęŕëü˙ ŃŔÎňĺęŕ - Ńňŕňüč, đŕńńęŕçű, î÷ĺđęč  íŕçŕä

Wilkodlawy – prawda, legendy, klamstwa….


Dookola Kaukazow i Azjatow przez ostatnie dziesiatki lat powstalo tyle plotek, ze zdecydowalismy sie omowic pare z nich.
Kaukaz jest najlepszym psem strozujacym na swiecie.
Z tym stwierdzeniem trudno sie nie zgodzic. Terytorialnosc, nieufnosc do obcych, agresja, odwaga i bezkompromisowosc w walce, to nie puste pochwaly, to rzeczywistosc!
Jednak nie nalezy myslec, ze sama przynaleznosc do danej rasy gwarantuje idealne wypelnianie zadan ochrony, bez wzgledu na okolicznosci.
Specjalne przygotowanie jest niezbedne i nie ma nic zlego w opinii, ze Kaukazy trzeba szkolic. Jeszcze jak trzeba! Po prostu psy tej rasy maja wieksze predyspozycje do tego rodzaju pracy.
Wilkodlawy zyjace w prywatnych domach nie potrzebuja spacerow.
Rezultatami tej „teorii” sa - slabe lapy, lukowate grzbiety, slaba kondycja fizyczna. Juz wspominalismy o tym problemie, dlatego tylko przypomnimy, spacer jest niezbedny dla rozwoju psa.
Kaukazy i Azjaty nie trzeba „wybiegac” i „obwieszac ciezarami”.
To jest tak rzeczywiscie. Najwlasciwszym treningiem dla wolkodlawa jest spacer w jednym tempie (rownomierne, nieprzerwane obciazenie)."
Wilkodlawy sa najbardziej niebezpiecznymi i trudnymi psami dla przeciwnika (statysty, pozoranta)
To rzeczywiscie prawda. Jezeli zaobserwowac nawet najprostsze zachowania, prace psa „na uwiezi” to obraz bedzie nastepujacy.
Psy innych „pracujacych” ras wyciagana smycz maksymalnie do przodu, beda bardzo aktywnie szczekac na przeciwnika, a potem wczepia sie zebami w podstawiony rekaw pozoranta.
W tej samej sytuacji wilkodlawy opuszcza glowe, troche wycofaja sie, dajac smyczy obwisnac swobodnie – w ten sposob nie pokazuja przeciwnikowi dystansu, na ktory sa w stanie wyskoczyc/siegnac, atakuja na okolo zabezpieczen pozoranta.
Jezeli nie maja mozliwosci dosiegnac innego miejsca procz nadstawionego rekawa pozoranta, wilkodlaw wbije kly w rekaw pozoranta i silnym szarpnieciem (calego swojego ciala i glowy) sprobuje „wciagnac” przeciwnika pod siebie. Do czego to prowadzi – lepiej nie mowic….
Przypomnijmy takze, ze wilkodlawy bardzo szybko „lapia” i rozumieja nienaturalnosc danej sytuacji.
Czesto odmawiaja wykonywania danego cwiczenia, zwlaszcza powtarzanego kilka razy z rzedu.
Na przyklad tresowanemu juz wczesniej owczarkowi kaukaskiemu wydana jest komenda „zatrzymania pozoranta” (w ubraniu ochronnym).
Pies zaczyna gonic, znaczac czasami przy tym terytorium. Dogoniwszy przeciwnika zaczyna szarpac go za rekaw ochronny.
Ale wystarczy, ze pozorant „obrazi” psa (na przyklad mocno kopnie), pies natychmiast „wypluwa” rekaw i wszystkim mozliwymi sposobami probuje dostac sie do „miesa” to znaczy to nieoslonietego ciala czlowieka.
Jezeli treser chce sprawdzic czy wilkodlaw „pracuje czy nie”, to najglupszym pomyslem jest przywiazac psa na obcym terenie i zaatakowac.
Coz, postawic obok wlasciciela i jego zaatakowac – to juz co innego.
A juz przeniesc ta cala sytuacje na teren gdzie pies mieszka lub spaceruje to juz bedzie naprawde interesujaco.
No oczywiscie nalezy dazyc trzeba do tego, zeby pies „pracowal” w kazdych warunkach.
Dodatkowo nie nalezy mylic sprawdzania wartosci uzytkowej psa z egzaminowaniem przygotowania przez tresure!
I na koniec: szlachetnosc Kaukazow i Azjatow objawia sie niechecia do gonienia uciekajacego (slabego) wroga.
Nie nalezy oczywiscie zapominac o roznicach pomiedzy Kaukazami i Azjatami.
Na Kaukazie szeroko stosowana jest praktyka ochrony przez psy miejscowosci-twierdz przed napadem.
Natomiast w Azji istnieje praktyka likwidowania (zabijania) kazdego psa, ktory ugryzl czlowieka.
Stad wieksza „wybuchowosc” i agresja owczarka kaukaskiego. Azjaty sa bardziej spokojne w odniesieniu do nieznanych im ludzi.
Wilkodlawy sa tak agresywne, ze nie wolno ich trzymac w miastach.
Bzdury! Mozna ile sie che dyskutowac na ten temat, ale nic nie obali faktow jakimi sa dane statystyczne.
A one niezbicie dowodza, ze wilkodlawy w warunkach miejskich dokonuja mniej ugryzien niz sznaucery i collie (4% w zestawieniu z 2,5%) i ich niebezpiecznosc jest na poziomie pudla (tez 2,5%).
Ten wskaznik dla niemieckiego owczarka wynosi 19% (!).
Wytlumaczenie tego jest bardzo proste.
Wlasciciele wilkodlawow (w odroznieniu od innych) po prostu dokladnie rozumieja, czym moze skonczyc sie dla czlowieka starcie z tego typu psem.
Nie „kusza losu” – wyprowadzaja swoje psy na smyczach.
Co zas sie tyczy „spolecznego niebezpieczenstwa” to spolecznie bezpieczne moga byc tylko martwe psy. Zywe w pewnym stopniu zawsze pozostaja drapieznikami – to fakt.
Jezeli obcy czlowiek w jakis sposob sprowokuje wilkodlawa – coz mozna zrobic?
Przeciez bywaja ludzie, ktorzy przebiegaja droge przed jadaca ogromna ciezarowka, wiedzac dokladnie czym to sie moze dla nich skonczyc.
Zadania usuniecia wilkodlawow z miast sa po pierwsze bezprawne, a po drugie realne jak zadanie usuniecia z miast samochodow. Samochody zabijaja ludzi w duzych ilosciach.
Procz tego pistolet sam w sobie jest bezpieczny. Niebezpieczenstwo nie lezy w samym pistolecie, ale w tym w czyich rekach sie on znajduje.
I jeszcze jedna cecha wilkodlawow – zachowania ostrzegajace. Mozna stwierdzic, ze „nie oszukuja” obcych – wyraznie demonstruja swoje zamiary, nie prowokuja do poufalosci, glaskania, zabawy itp.
Oczywiscie mozna obrazac sie na kierowce, ktory nacisnal klakson swojego samochodu i nas wystraszyl. Ale badzmy uczciwi – o wiele gorzej byloby znalezc sie pod kolami jego samochodu.
Wilkodlawy sa „tepymi” psami.
Takie twierdzenia dyletantow mozna by po prostu zignorowac, ale my tego nie zrobimy, zatrzymamy sie nad tym dokladniej.
Zazwyczaj mowiac o „tepocie” wilkodlawow, zwolennicy tego twierdzenia maja na mysli ich „zla tresowalnosc”.
Rzeczywiscie, wilkodlawy dosc trudno ucza sie posluszenstwa.
Ale. Ale! Przede wszystkim nie nalezy stawiac znaku rownosci pomiedzy pojeciami „psi intelekt” i „tresowalnosc”.
W odniesieniu do czlowieka mowimy o rozumie, intelekcie i „obowiazkowosci”.
Dla nikogo nie jest sekretem, ze do prac monotonnych (a taka jest wlasnie demonstracja nawykow posluszenstwa) i do pracy wymagajacej bezwzglednego zrealizowania rozkazu bierze sie ludzi niskim ilorazem inteligencji.
To ktory z psow jest bardziej „tepy”?
Oprocz tego, jedna sprawa jest zrozumiec komende wlasciciela, a zupelnie inna jest zgodzic sie z potrzeba jej wykonania i ja wypelnic.
Tak, Kaukazy i Azjaty wyrozniaja sie uwielbieniem dla wolnosci i swobody, samodzielnoscia i poczuciem wlasnej wartosci. Z tego wynika niechec do wykonywania zupelnie niepotrzebnych z ich punktu widzenia komend.
Prosze sobie wyobrazic sytuacje, kiedy w otoczeniu kilku ludzi niespodziewanie krzyczycie do psa „Lezec!”.
Zgodnie z logika pewnych wlascicieli psow, te psy, ktore rzuca sie na ziemie to madre, a te ktore nadal stoja to glupie! Wnioski niech czytelnicy wyciagana sami, ale przypominamy – wilkodlawy nie sa „sluzbistami”! Bardziej to wojownicy –filozofowie psiego plemienia.
Wilkodlawy sa zdolna zabic wilka, pume, niedzwiedzia.
Co sie tyczy wilka – to absolutnie sluszne, ale co do pozostalych wymienionych zwierzat….
Oczywiscie pewni specjalisci przytaczaja przyklady pojedynkow tych psow z mlodymi pumami i mlodymi niedzwiedziami, ale jestesmy sklonni traktowac je jak legendy.
Niedzwiedz uderzeniem lapy jest zdolny zabic psa kazdej rasy. Przedstawiciele rodziny kotowatych (duzych rozmiarow) latwo w takich sytuacjach daja sobie rade dzieki zebom i pazurom.
Poza tym kazdy pies jest zupelnie nie przygotowany do techniki walki duzego kota – do uderzen tylnymi lapami (pazurami tylnych nog), zdolnymi natychmiast rozpruc brzuch przeciwnika.
Tak, ze przy calym szacunku do autorow przytaczajacych podobne opowiesci, nie powinno sie ich traktowac powaznie.
PttBull teriery „spokojnie” wygrywaja walki z wilkodlawami
Dla wielbicieli pittow i wilkodlawow pytanie to wydaje sie byc „chorobliwie” wazne. Jedni i drudzy gromadza na kasetach video zapisy zwyciestw swojej rasy nad rasa oponentow.
Oddajac to co nalezne unikalnym cechom bojowym pittow, autorzy tej pracy chcieli by zwrocic uwage czytelnikow na nastepujace fakty:
1. Budowa fizyczna owczarek Kaukaski i Azjata (masa, rozmiar szczek, rodzaj pokrywajacej siersci, budowa szyi) znacznie przewyzszaja analogiczne wymiary u pittow. 55-75 kilogramowy wilkodlaw i 18 – 25 kilogramowy pittbull to nie sa rowni przeciwnicy!
2. Wedlug profesora Gurmana pittbull terier ma genetycznie wrodzone psychiczne zachwianie. To nie proba ublizenia tej rasie, ale stwierdzenie faktu. U pittow nie wystepuje tabu, wlasciwe innym psom – ze nie nalezy atakowac suki, szczeniecia, zabijac wspolnego „krewnego”.
3. Zwolennicy „mieszanych” pojedynkow nie okazuja szacunku ani jednemu, ani drugiemu „obozowi”. Jak mozna urzadzac wspolzawodnictwo, pojedynek pomiedzy na przyklad bokserem i tenisista! A co dzieje sie podczas takich starc? Dyletanci nie rozumieja, dlaczego wilkodlaw zaprzestaje starcia z pittem, jezeli by chcial moglby go po prostu zabic, patrzac tylko na przewage fizyczna wilkodlawa.
A to bardzo proste.
Po pierwsze wilkodlaw nie zabija psow (chyba, ze przypadkowo). W naturalnych warunkach, w przyrodzie prowadzilby to do obnizenia obronnosci stada i dlatego jest to niedopuszczalne.
W ciagu kilku minut wilkodlaw „zwycieza” swojego przeciwnika – pitta i przestaje widziec sens przedluzania pojedynku. Po drugie – co bardzo wazne, decydujaca role odgrywa tu okolicznosc malo znana szerokiej publicznosci: szlachetnosc wilkodlawow w stosunku do zwyciezonego przeciwnika.
Objasnijmy to szczegolowiej.
Czasami ludzie wiedzacy cos o specyfice wilkodlawow z usmiechem obserwuja reakcje niedoswiadczonej publicznosci na testach psow.
W czasie starcia, jeden z przeciwnikow nagle zaprzestaje walki, a sedzia natychmiast oglasza jego zwyciestwo, choc przeciwnik nadal rwie chce ja przedluzac! To bardzo proste. Pierwszy pies-samiec zaprzestal walki na podstawie reakcji przeciwnika – ten pisnal, zaskamlal lub sie wyszczerzyl.
A jesli przypomnimy sobie, ze walkom pitow czesto towarzysza piski, skamlenia to roznica staje sie jasna. Zaznaczmy to wyraznie – Kaukaz i Azjata sa w stanie zabic wroga, ale nigdy nie staraja sie zabic przeciwnika – rywala w pojedynku.
Kazdego wilkodlawa nalezy raz do roku powaznie zbic, aby udowodnic swoja nad nim przewage.
To dobra rada dla wlascicieli nie umiejacych wychowywac swoje psy.
Ale dlaczego bic akurat wilkodlawa? W takim wypadku powinno sie to odnosic do psow kazdej rasy. Wilkodlawy maja mniejsza niz inne psy sklonnosc do domowych „awantur”, poniewaz z wielkim szacunkiem odnosza sie do wszystkiego „co swoje”.
Rotwiller na przyklad dzieli wszystkich na „dobrych’ i „zlych”.
A wilkodlaw inaczej, dzieli wszystkich na „swoich” i „obcych”.
Ale czasami wilkodlawy atakuja swoich wlascicieli i zawsze to wynik bledow czlowieka.
Pamietam bardzo charakterystyczny przypadek.
Zupelnie normalny Kaukaz, bezwarunkowo wykonujacy polecenia swojej gospodyni, atakowal ja jednak zawsze, kiedy probowala zalozyc mu obroze. Przyjechalismy na prosbe wlascicieli i zobaczylismy wspanialego psa-samca przywiezionego z Dagestanu.
Spokojny, madry, nie szkolony, ale zdolny przeciwstawic sie kazdemu wrogowi, Kaukaz stanal przed nami „w pelnej krasie”.
Pieszczotliwie i lagodnie wbijal swoja ogromna glowe w reke gospodyni i minute pozniej potrafil odeprzec nasz atak.
W rozmowie z wlascicielka dowiedzielismy sie, ze juz wzywala ona treserow, ale po pierwszych zajeciach juz wiecej nie przyjezdzali ….
W koncu udalo sie wyjasnic przyczyne tak niezwyklego zachowania.
Okazalo sie, ze gdy pies byl zaledwie 4-miesiecznym szczenieciem, syn wlascicielki zawolal psa i pokazal mu kawalek miesa… Przez krate w oknie.
Dziki (takie jest imie psa) natychmiast wsunal glowe przez krate, ale wyciagnac glowy z powrotem juz nie byl w stanie. Szczenie tak sie przestraszylo, ze u niego utrwalila sie agresywna reakcja na wszelkie ruchy i dzialania w okolicy karku.
Ogolnie wilkodlawy rzadziej niz inni przedstawiciele psiego plemienia sa zdolni „urazic” czlonkow swojego stada.
Ale warunkiem obowiazkowym jest poprawne wychowanie psa
Wilkodlawy nie lubia dzieci.
Czesc prawdy w tym jest, ale dotyczy przede wszystkim owczarka kaukaskiego i nieznanych psu dzieci.
Kaukaz przede wszystkim wpierw widzi „obcego”, a dopiero potem dziecko.
Jednoczesnie, aby ocena obyla sprawiedliwa nalezy zauwazyc, ze nie znane sa nam przypadki powaznego ataku Kaukaza na dziecko. Ich zachowanie ma przede wszystkim charakter ostrzegawczy – na przyklad dorosly pies-samiec „stawia na miejsce szczeniaka”.
Ale w kazdym razie, jesli jestescie wlascicielem wilkodlawa, w sytuacjach kiedy w poblizu sa dzieci powinniscie byc bardzo uwazni. Poniewaz zachowanie dzieci jest zupelnie nie przewidywalne.
Wilkodlaw jest psem jednego wlasciciela.
Tu sie sprawa tyczy legendarnego oddania tych psow swojemu wlascicielowi.
Jezeli pominac nieszkodliwe zabiegi wlascicieli wilkodlawow, aby podkolorowac wszystkie zalety „swojej” rasy, to tak, to prawda.
Prowadzac przez 8 lat osrodek szkolenia psow (tresura psa bez udzialu wlasciciela) moge stwierdzic: Kaukazy i Azjaty znacznie trudniej niz inne rasy wchodza w kontakt z treserem, zle znosza rozlake z wlascicielem.
Typowe „psy hodowlane – kojcowe”, nie majace faktycznie wlasciciela, w tym wypadku sa bardziej kontaktowe i spokojniejsze.
Moge takze poswiadczyc, ze moj owczarek kaukaski Warla odmawia jedzenia, kiedy ja wyjezdzam w krotkotrwale delegacje.
Wilkodlawy sa zbyt duze zeby je trzymac w miejskich mieszkaniach. Wyrozniajaca ich cecha jest bark natretnosci. W mieszkaniu sa praktycznie „niewidoczne”, szczegolnie duze psy.
Z powodu Kaukaza – cale mieszkanie w siersci!
Pod warunkiem regularnego (raz na tydzien) wyczesywania i chocby jakiegos sprzatania w mieszkaniu, zadnych problemow z tym nie ma.
Nie wspominajac juz o uzdrawiajacych wlasciwosciach rzeczy z zrobionych z siersci Kaukaza.
Siersc Kaukaza zazwyczaj w odkurzaczu, a dobermana w zupie. Zaleta siersci Kaukaza jest jej brak zapachu.
Psy aborygenie sa lepsze od hodowlanych. Pytanie o aborygenie, czabanskie Kaukazy i Azjaty zazwyczaj wywoluje spory.
Sprobujmy spokojnie, bez emocji, omowic nastepujace tematy:
1) Jakie psy nalezy uwazac za aborygenie?
2) Czy nalezy uzywac Aborygenow w hodowli?
3) Czym roznia sie psy hodowlana od aborygennych?
4) Jak odnosza sie milosnicy rasy do psow aborygennych?
Sprobujmy przyjrzec sie tym tematom w takim porzadku.
Niektorzy sa sklonni idealizowac Aborygeny. Czasami zapis w rodowodzie „pochodzenie: nie znane”, albo tym bardziej „wywoz z…” wzbudza wieksze zainteresowanie niz pochodzenie od znanych hodowli.
Jednak czesto te wszystkie dowody uznania dla takich psow nie do konca sa usprawiedliwione.
Po pierwsze, dobrych psow czabani zazwyczaj nie sprzedaja, w kazdym razie zdobyc takiego psa jest krancowo trudno. Po drugie podobny do wilkodlawa „pies” w Kijowie, czy w Tbilisi, czy Ashabadzie bedzie tylko „psem”.
Prawdziwa wartosc „przywiezionego” psa moze tylko okreslic specjalista.
Aborygenie psy wyroznia trudnosc w adaptacji do zycia w warunkach megalopilos, plciowy dymorfizm i wewnetrzne zachwiania.
Natomiast Aborygen ma zawsze ta przewage, ze jest minimalnie zepsuty ludzkim selekcjonowaniem. U psow hodowlanych latwiej mozna przewidziec cechy potomstwa, adaptacje i znana jest informacja o pochodzeniu.
Wyznajemy opinie, ze psy aborygenie bezwzglednie nalezy uzywac w planowanej hodowli, przeciez jezeli w danej rasie nie ma doplywu swiezej krwi, to rasa nieuchronnie bedzie sie degenerowala i degenerowala!
I prawde mowiac, ten sam proces nastepuje przy zbytniej detalizacji standardu danej rasy.
I uzywac aborygenie psy nalezy, ale jak to sie mowi „z rozumem”. I tu dochodzimy do naszego pierwszego pytania – jakie psy nalezy uwazac za aborygenie?
Niestety przecietny obywatel nie rozumie prostej prawdy, ze – nie wszystkie „przywozone” psy to psy aborygenie! Przeciez w panstwach Azji Srodkowej i na Kaukazie takze selekcjonuje sie wilkodlawy, tak jak na Ukrainie czy w Rosji!
Jezeli jako aborygenie psy uwazac tylko te, ktore zostaly wyhodowane metodami narodowej selekcji „przyotarnych” psow, to wiekszosc specjalistow bedzie uwazac, ze hodowlana wilkodlawy sa wyzszej jakosci niz Aborygeny.
Wszystkie te rozwazania o „rdzennym pochodzeniu” wilkodlawow tworza czasami bardzo smieszna sytuacje. Na tzw „Ptasim Rynku” duzego miasta „czaban” kupuje szczenieta z nie planowanych kryc (bez dokumentow). Sa one tansze, a potem sa sprzedawane ufnym ludziom z tego to miasta jako Aborygeny!

Dziekujemy Justynu Jachimczyk za perevod Artykuly na polsku yazyk


Ďđč čńďîëüçîâŕíčč ěŕňĺđčŕëîâ ńŕéňŕ ńńűëęŕ íŕ www.irkcao.ru îá˙çŕňĺëüíŕ ! Copyright © 2003