- , ,  

Wolkodlawy i wilki (czesc3)

Fotoreportazh

Dziekujemy Leonidowi Nikiforowi za przygotowany material


     Minelo lato, drugie juz w zyciu moich wilczatek, wstapily w nastepny okres swojego zycia. W trakcie lata zwierzeta sporo podrosly, mozna powiedziec wydoroslaly, zwlaszcza jesli chodzi o ich charakter i zachowanie.
Wielu tak zwanych znawcow mowilo mi, ze wilk zjada wilka i po ukonczeniu roku w zwierzeciu przebiegaja powazne zmiany, przede wszystkim w zachowaniu, i ze czesto przejawia sie to w formie agresji w stosunku do czlowieka, do wlasciciela.
A ja tymczasem obserwuje cos wrecz przeciwnego. Staly sie spokojniejsze, zachowuja sie pewniej, na moje zachowania reaguja w sposob bardziej przewidywalny, jednakowy.
Na przyklad, jezeli wolam jedna z wilczyc jej imieniem i komenda do mnie, druga pozostaje w miejscu i po jej spojrzeniu widac, ze w pelni rozumie iz komenda jej nie dotyczy. Siedzi sobie, albo lezy spokojnie, nawet uchem nie poruszy.
Co jest zadziwiajace i interesujace, wilczatka z uplywem czasu nie zatracily zainteresowania do zabaw ze mna. Na moje zaproszenie zawsze sa gotowe pobawic sie, z radoscia zaczynaja mnie gonic, napadac, uciekac odemnie, z rozpedem skacza na mnie, podgryzajac w trakcie zabawy moje dlonie.
Wilki, nawet te zyjace w niewoli sa niesamowicie skoczne. W ich skoku mozna znalezc wszystko matematyczny wyliczenie co do centymetra, polozenie tulowia i lap podczas ruchu w powietrzu, uderzenie, miekkosc ladowania na ziemi, momentalne wybicie sie po ladowaniu. Oczywiscie nikt ich tego nie uczyl, maja to po prostu we krwi.
Mozna sobie tylko wyobrazic, jaka sile maja wilki zyjace na wolnosci, do czego sa zdolne podczas ataku na ofiare.
Na poczatku sierpnia pomierzylem moje wilczki. W klebie osiagnely po 66 i 67 centymetrow. Obwod lapy wynosil 12 centymetrow, a waga 36 i 38 kilogramow. W maju przyszlo linienie i w dwa tygodnie wilczki zrzucily zimowy puch i zmienily sie w zgrabne, wyrosniete wilczki. Doslownie od pierwszego razu wilczatka zrozumialy, ze sam proces wyczesywania siersci to procedura bezbolesna, a wrecz przeciwnie, nawet przyjemna. Z luboscia nastawialy to jeden, to drugi bok, wyciagaly szyje i spokojnie sie tym delektowaly. Wilki w swoim naturalnym srodowisku sa zwierzetami terytorialnymi. Kazde stado ma swoja mysliwska dzialke i strzeze jej i broni przed wszelkimi zamachami z zewnatrz. Po osiagnieciu roku, ta terytorialnosc zaczela byc takze widoczna u moich wilkow.
Zycie w hodowli dyktuje pewne zasady, warunki i prawa. Nie jest to wprawdzie stado w pelnym tego slowa znaczeniu, ale istnieja prawa, ktore sa scisle przestrzegane przez wszystkich. Podobnie jak w warunkach bardziej naturalnych jest glowny osobnik, ktorego wszyscy znaja, sluchaja i szanuja przy czym moze to byc zarowno pies jak i suka. Jest mlodziez, sa szczenieta, ktore podporzadkowuja sie starszym.
Roczne wilczatka znaja oczywiscie wszystkie psy w hodowli. Wiedza komu sie nalezy podporzadkowac, z kim bawic, a kogo najlepiej omijac bokiem.
Latem poproszono mnie o przyjecie do siebie dwu doroslych Azjatow. Byl to piecioletni samiec i dwuletnia suka. Pojawienie sie obcych wzbudzilo oczywiscie burze agresji i negatywnych emocji u psow. Moje Azjaty-samce po jakims czasie zaakceptowaly obca suke, przestaly zwracac na nia uwage. Natomiast z obcym psem-samcem bylo o wiele trudniej. Niezbedna byla moja stala ingerencja i o wiele wiecej czasu.
Natomiast wilczyce obcego psa-samca nie chcialy zaakceptowac. Kiedy on podchodzi do ich wybiegu wilczyce szczerza zeby, stawiaja siersc deba, trzymaja sie od niego na dystans, mimo tego ze Azjata jest nastawiony pokojowo.
A Azjatki-suki nie toleruja juz zupelnie. Kiedy ona podchodzi do wybiegu, miotaja sie wzdluz ogrodzenia, siersc stoi deba, oczy sie iskrza, probuja zlapac ja zebami przez siatke, az skomla z podniecenia i zlosci. Wydaje sie, ze gdyby otworzyc drzwi wybiegu , to natychmiast rusza do ataku. I takie zachowanie wilczyc wystepuje przez caly okres przebywania tych obcych Azjatow na terenie hodowli.
Chcialby dodac jeszcze jeden przyklad zwiazany z pamiecia, zdolnosciami umyslowymi wilczatek. W grudniu zeszlego roku, suke-Azjatke, rowiesnice moich wilczatek, z ktora razem sie wychowywaly wywiozlem na wies. Pozostala tam az do sierpnia tego roku. Azjatka podrosla, wydoroslala, przeszla cieczke, ogolnie mowiac zmienila sie.
Na poczatku wrzesnia przywiozlem ja z powrotem i caly czas meczylo mnie pytanie jak przyjma ja po dlugiej nieobecnosci wilki?
Mojemu zdziwieniu nie bylo granic. Azjatka wyskoczyla z samochodu, ostroznym krokiem weszla na teren hodowli, postala doslownie z dziesiec sekund nie zwracajac uwagi na szczekanie psow i natychmiast pobiegla do wybiegu wilkow.
Wilki takze natychmiast podbiegly do siatki i zaczely Azjatke obwachiwac. Po paru sekundach wilki zaczely radosnie skamlec, biegac, machac puszystymi ogonami. Azjatka zastygla na dwie sekundy i tez radosnie podskoczyla i pobiegla wzdluz siatki wybiegu.
Przekonawszy sie, ze radosc ze spotkania po dlugim czasie jest obustronna, wypuscilem wilki z ich zagrody. Wilczatka od razu pobiegly do Azjatki, zaczely skakac na nia, podgryzac, podskakiwac dookola niej. Azjatka przyjela wyzwanie i tak samo radosnie puscila sie biegiem wkolo terenu, a wilki oczywiscie za nia.
W czasie nieobecnosci (osiem miesiecy) wilczatka ani troche nie zapomnialy swojej siostrzyczki-Azjatki i przywitaly ja jakby rozstaly sie wczoraj, z najwieksza radoscia.
I tek przyklad po raz kolejny potwierdza, ze wilk swoim intelektem, rozumem, rozwinietymi zdolnosciami umyslowymi jest w stanie analizowac sytuacje, zapamietywac zapachy. Ciag dalszy nastapi

Irkuck
Wschodnia Syberia
Autor artykulu: Leonid Nikiforow,
Treser i wlasciciel hodowli owczarkow
srodkowoazjatyckich Bialy Sultan

Dziekujemy Justynu Jachimczyk za perevod Artykuly na polsku yazyk

www.irkcao.ru ! Copyright 2003